poniedziałek, 23 marca 2015

Rozdział 5 (part 1) - Perhaps what was wrong with him?





                 Myślałam, że to koniec, ale to były światła dobiegające z miasta, więc popatrzyłam odruchowo na Styles'a jak  D E B I L K A !!! On tylko na mnie z łobuzerskim uśmieszkiem od ucha
do ucha i właśnie poczułam ogromną ulgę, gdy podjechaliśmy do celu myślałam, że to sen.
Zamrugałam kilka, kilkadziesiąt razy BOŻE, gdzie on mnie przywiózł ! :)
 
 
 
 
Hey, wam WSZYSTKIM ! :)
Wiem, że jest was teraz mało, ale wiecie postanowiłam wziąć się za siebie i kontynuować opowiadanie. Jest kolejny rozdział.
      Już wyjaśniam wam o co chodzi z tym rozdziałem, a mianowicie chciałam was bardziej zachęcić do czytania mojego opowiadania i zostawić WAS, CZYTELNIKÓW moich kochanych w niepewności.
  Więc dziękuje wam za to, że będziecie dalej kontynuować. :0

3 KOMENTARZE PISZĘ DALEJ    
Jeśli, czytasz PROSZĘ WŁĄŚNIE CIEBIĘ o zostawienie po sobie śladu w komentarzu, miłego bardzo motywuje i CZASAMI złego-również motywuje i poprawiam się na lepsze według TWOJEJ uwagi . DZIĘKUJĘ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz